Narodowy Fundusz Zdrowia wskazuje, że część procedur mogła być rozliczana jako znacznie droższe świadczenia niż te, które faktycznie wykonano. Sprawa trafiła do prokuratury, a kontrolowane placówki muszą liczyć się z poważnymi konsekwencjami finansowymi.
NFZ wykrył nieprawidłowości w rozliczeniach zabiegów neurochirurgicznych
Według ustaleń kontrolnych lekarze mieli wykonywać krótkie procedury medyczne, trwające niekiedy od kilku do kilkunastu minut. Problem polega na tym, że w dokumentacji miały być one wykazywane jako bardziej skomplikowane zabiegi neurochirurgiczne, wyceniane przez NFZ znacznie wyżej.
Kontrolerzy zwrócili uwagę, że liczba i czas trwania części procedur budzą poważne wątpliwości. W dokumentacji miały pojawiać się zabiegi trwające od 3 do 10 minut, które jednocześnie rozliczano jako świadczenia wymagające większego nakładu pracy, sprzętu i zaangażowania personelu medycznego.
Lekarze mieli otrzymywać 65 proc. refundacji z NFZ
Z dostępnych informacji wynika, że neurochirurdzy mieli otrzymywać 65 proc. kwoty refundowanej przez NFZ za każdy zabieg. W praktyce oznaczało to bardzo wysokie wynagrodzenia za pojedyncze dni operacyjne.
Największe wątpliwości dotyczą sobotnich dyżurów zabiegowych. Według dokumentacji w trakcie jednego dnia wykonywano po kilkadziesiąt procedur. Część z nich miała trwać zaledwie kilka minut, jednak rozliczano je jako świadczenia kilkukrotnie droższe.
Szpital w Mogilnie ukarany przez NFZ
Jedną z placówek współpracujących ze spółką neurochirurgów był Szpital w Mogilnie w województwie kujawsko-pomorskim. Umowę z firmą podpisała ówczesna dyrekcja szpitala.
Kontrola NFZ zakończona w maju wykazała nieprawidłowości w rozliczeniach świadczeń. W efekcie na Szpital w Mogilnie nałożono karę przekraczającą 2,6 mln zł. Sprawa została również skierowana do prokuratury.
Według lokalnych informacji placówka mierzy się obecnie z problemami finansowymi, w tym z trudnościami dotyczącymi bieżącego regulowania zobowiązań oraz wypłaty wynagrodzeń.
Podobne praktyki miały wystąpić także w Miastku
Nieprawidłowości w rozliczaniu zabiegów neurochirurgicznych miały dotyczyć nie tylko szpitala w Mogilnie. Podobne praktyki są badane również w szpitalu w Miastku w województwie pomorskim.
W tej sprawie działania prowadzą Narodowy Fundusz Zdrowia, Centralne Biuro Antykorupcyjne oraz prokuratura. Śledczy sprawdzają, czy dokumentacja medyczna odpowiadała rzeczywistemu zakresowi wykonanych świadczeń oraz czy mogło dojść do wyłudzenia środków publicznych.
Podejrzenie fikcyjnej dokumentacji medycznej
Najpoważniejsze zarzuty dotyczą możliwości tworzenia dokumentacji, która nie odzwierciedlała faktycznego przebiegu leczenia. Jeden z konsultantów wojewódzkich ocenił, że wytworzenie fikcyjnej dokumentacji mogło służyć wyłudzeniu pieniędzy z NFZ.
Według szacunków w jednym z analizowanych przypadków skala możliwych nieprawidłowości mogła sięgnąć nawet 13 mln zł. Ostateczne ustalenia będą jednak zależeć od wyników postępowań prowadzonych przez odpowiednie instytucje.
Co grozi za nieprawidłowe rozliczanie świadczeń z NFZ?
Jeżeli podejrzenia się potwierdzą, konsekwencje mogą być poważne zarówno dla placówek medycznych, jak i osób odpowiedzialnych za rozliczenia. W grę wchodzą kary finansowe, obowiązek zwrotu nienależnie pobranych środków, a także odpowiedzialność karna w przypadku potwierdzenia celowego działania.
Sprawa pokazuje, jak istotna jest kontrola rozliczeń świadczeń finansowanych ze środków publicznych. System ochrony zdrowia opiera się na zaufaniu, ale także na rzetelnej dokumentacji medycznej i prawidłowym wykazywaniu wykonanych procedur.
NFZ, CBA i prokuratura badają sprawę
Na obecnym etapie kluczowe będą ustalenia Narodowego Funduszu Zdrowia, Centralnego Biura Antykorupcyjnego oraz prokuratury. To one przesądzą, czy doszło do celowego zawyżania wartości świadczeń, tworzenia nierzetelnej dokumentacji oraz wyłudzenia pieniędzy z publicznego systemu ochrony zdrowia.
Do czasu zakończenia postępowań sprawa pozostaje na etapie wyjaśniania. Już teraz jednak budzi duże emocje, ponieważ dotyczy zarówno wysokich wynagrodzeń lekarzy, jak i pieniędzy pochodzących z publicznych środków przeznaczonych na leczenie pacjentów.
Komentarze
Jeszcze nie ma komentarzy.